Spór nad jajkiem

Święta kojarzą się nam ze spotkaniami rodzinnymi, w podtekście jednak mamy na myśli także dość spore ilości jedzenia. I tu zaczyna się kłopot. Problemem na wielkanocnym stole staje się to co ma łączyć, czyli poczciwe, smaczne i uwielbiane przez wielu jajka. Są one kością niezgody, głównym tematem rozmów o tym co zdrowe, a co nie, na ich podstawie powstało wiele niesamowicie dziwnych historii. Jednak jajo nadal jest atrakcyjne. Często słyszy się, że jedzenie zbyt dużej ilości jajek może szkodzić, w szczególności naszemu sercu. Uważano, że mają one zły wpływ na układ krwionośny ze względu na to, że zawierają bardzo dużo cholesterolu. A jak wiadomo cholesterol jest jednym z głównych czynników przyczyniających się do rozwoju miażdżycy. Jednak najnowsze badania nad powstawaniem miażdżycy dowodzą, że to wcale nie cholesterol jest głównym jej sprawcą, ale nasycone kwasy tłuszczowe. Na szczęście osób uwielbiających jajka, okazuje się że zawierają one bardzo niewiele nasyconych kwasów tłuszczowych, a więc wcale nie przyczyniają się w istotnym stopniu do rozwoju miażdżycy. Zaletą jajek jest to, że zawierają lecytynę. Substancja ta ma dobroczynny wpływ na funkcjonowanie ośrodkowego układu nerwowego, a poza tym może ona rozpuszczać tłuszcze, zmniejszając tym samym ich ilość w krwiobiegu, co zapobiega powstawaniu miażdżycy. Nie musimy więc obawiać się pozywania jajek w żadnej postaci, czy to na twardo, miękko czy jajecznicy.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.